Kredens

Dluuuugo sie zastanawialam, czy to zrobic, czy moze jednak nie... W sumie kupilam go z mysla o tym, ze przemaluje go na bialo, ale kiedy stanal w mojej kuchni, to tak dobrze zgrywal z caloscia, ze postanowilam nie robic nic... Ale... Nowe mieszkanie, nowa kuchnia... Myslalam, myslalam... Az dzis w rece wpadlo mi jedno czasopismo... I w glowie zrobilo klik... Poki co zdjecie przed... Jak skoncze, to pokaze po... ;) spokojnej nocy

Labels: ,